Wychowanie dziecka we współczesnym świecie

 

„Dlaczego jednak ten proces adaptacji kulturowej jest nierozerwalnie związany z represją seksualną? Nie podzielam opinii Freuda, że kreatywne osiągnięcia zależne są od sublimacji popędu seksualnego. Jest wręcz przeciwnie. Osoby mające w sobie więcej seksualnej żywotności są często bardziej kreatywne. Jednak produktywność to już inna kwestia. Jeśli chcemy zaprząc człowieka do pracy w ekonomicznej machinie, musimy go „złamać”, co też czynimy z innymi zwierzętami, które dla nas pracują. Można tego dokonać tylko poprzez okiełznanie wolnej i dzikiej natury zwierzęcej seksualności osoby. Człowiek już dawno temu odkrył, że może zmienić dzikie zwierzę w zwierzę domowe, kastrując je. Tak pozyskał woły do orania swych pól. Nie planując tego, człowiek używa tych samych technik do wychowania dzieci, z tą różnicą, że działa tutaj groźba kastracji. Groźba funkcjonuje jak psychologiczna kastracja: redukuje siłę popędu seksualnego i działa jak kastracja psychologiczna. Sprawia, że dziecko staje się podatne na uczenie się swej społecznej roli produktywnego pracownika. Jej dodatkową funkcją jest to, że nie koliduje z funkcją reprodukcyjną jednostki. Erich Fromm doszedł to tego samego wniosku. W niedawnej publikacji pisze on; „Wysiłek włożony w stłumienie seksu byłby niemożliwy do pojęcia, gdyby celem był seks jako taki. Nie seks, a złamanie ludzkiej woli jest powodem jego oczerniania.”

            Opisując warunki społeczne, które powodują pojawienie się charakteru neurotycznego, być może powstaje wrażenie, że we współczesnej rodzinie nie istnieje nic poza wrogością do dzieci i chęcią złamania ich ducha. Oczywiście, to nieprawda. Istnieje zarówno miłość, jak i nienawiść, szacunek dla niewinności dziecka oraz konieczność przystosowania go do kultury. Tam, gdzie proces akulturacji przebiega z miłością i szacunkiem dla dziecka, potomstwo nie doznaje poważnych urazów psychicznych. Jednak nie wierzę, aby mając nawet  najlepsze intencje, można było wychować dziecko we współczesnym społeczeństwie bez śladu neurozy. Żaden rodzic żyjący we współczesnej kulturze nie może w pełni oddzielić się od jej wartości. Próby dokonania tego dają początek kolejnym problemom.

            Musimy również pamiętać, że w naszej kulturze niemowlęcej seksualności nie akceptuje się jako normalniej i naturalnej. O ile mamy hierarchię wartości, wszystko, co związane jest z dolną częścią ciała, jest postrzegane jako pospolite, wulgarne i nieczyste- w przeciwieństwie do postrzegania funkcji górnej części ciała jako nadrzędnej, wyjątkowej i czystej. Uznawane są  wiedza i władza, podczas gdy wartość seksu i przyjemności zostaje zdewaluowana. Te ostatnie należą do matriarchalnego porządku. Większość ludzi czuje się zażenowana, gdy dziecko dotyka swych genitaliów w miejscu publicznym. Dzieci szybko podchwytują postawy rodziców do seksu. Te postawy te są tak bardzo rozpowszechnione w naszym społeczeństwie, że nie spotkałem nigdy pacjenta, który nie odczuwałby winy seksualnej i nie cierpiał na lęk kastracyjny. Dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

            Jednakże intensywność winy i lęku jest inna u różnych ludzi. Ponieważ służy ona jako funkcja w walce o władzę, mniej winy występuje w klasach robotniczych niż w wyższych. Na przykład, Reich donosi, że przedstawiciele klasy pracującej w Niemczech w latach dwudziestych XX wieku byli zdrowsi emocjonalne, niż reprezentanci zamożniejszych klas. Jeśli zmierzymy zdrowie seksualne brakiem napięć w ciele, szczególnie w okolicy miednicy, to odkryjemy, że więcej zdrowia mają biedni mieszkańcy Ameryki Łacińskiej, niż ich bogatsi sąsiedzi na północy. Z drugiej strony klasa średnia jest zwykle dość neurotyczna. Ich dążenie do walki o umacnianie pozycji społecznej i prestiżu skutkuje wielką presją nałożoną na ich dzieci, by dostosować je do wzorca społecznego. We współczesnych, wysoce zindustrializowanych społeczeństwach podziały klasowe zaczynają się rozmywać. W tych bardzo mobilnych społecznościach, gdzie pieniądze i władza decydują o pozycji społecznej, większość ludzi należy do klasy średniej. To klasa, w której najwyżej cenione są rozwój i władza.”

 

 

Fragment książki Aleksandra Lowena pt. "Lęk przed życiem"