Co mówi ciało?

„Bioenergetyka bazuje na prostym założeniu:  jesteś swoim ciałem. Nie można istnieć poza żywym organizmem, który umożliwia nam wyrażanie siebie i budowanie relacji z otaczającym nas światem. Nierozsądnie byłoby negować to stwierdzenie, choćby dlatego, że jako całość stanowimy ciało. Umysł, duch i dusza są aspektem każdego żywego organizmu. Martwe ciało nie ma umysłu: utraciło ducha, zaś dusza je opuściła.

  Jesteś swoim ciałem, a ono jest tobą;  wyraża twoje istnienie. Stanowi przejaw ciebie na tym świecie. Im bardziej jest żywotne twoje ciało, tym bardziej przynależysz do tego świata. W przeciwnym razie zaczynasz się wycofywać i izolować. Podobnie dzieje się podczas choroby. Możesz zaobserwować, że widzisz świat jako bardziej odległy, jakby przez mgłę. Bywają też takie dni, gdy jesteś promienny i pełen życia. Wtedy świat wokół Ciebie wydaje się jaśniejszy, bliższy i prawdziwszy. Wszyscy chcielibyśmy się czuć pełniejsi życia. Bioenergetyka może nam w tym pomóc . Ciało wyraża, kim jesteś, dlatego wyraża również to, kim jesteś na tym świecie. Nieprzypadkowo używamy takich określeń, jak „nikt” w stosunku do osoby, która nie robi na nas wrażenia, oraz „ktoś” w odniesieniu do osoby, która nam imponuje. Ludzie bez trudu wyczuwają również twoją izolację, podobnie jak wyczuwają chorobę i zmęczenie u innych. Twoje ciało wyraża wyczerpanie, wysyłając różnorodne sygnały, które możesz zobaczyć i usłyszeć: opuszczone ramiona, obwisła skóra na twarzy, utrata blasku w oczach, powolne, ociężałe ruchy lub płaski, nieprzyjemnie brzmiący głos. Nawet próba ukrycia uczuć może cię zdradzić, ponieważ zawsze towarzyszy temu jakiś wysiłek.

   Z postawy ciała można odczytać również to, co w danej chwili czuje osoba. Emocje mają bowiem naturę cielesną, są one – dosłownie – ruchami wewnątrz ciała, których zewnętrzne przejawy można często zaobserwować. Jak widzieliśmy, gniew tworzy napięcie i stymuluje górną część ciała, gdzie znajdują się nasze główne narzędzia ataku: zęby i ręce. Rozgniewaną osobę poznamy po zarumienionej twarzy, zaciśniętych pięściach oraz drżących ze złości wargach. U niektórych zwierząt w takich sytuacjach stroszy się sierść na karku i plecach. Czułość lub miłość łagodzą rysy twarzy, skóra staje się ciepła, a oczy nabierają pełnego wyrazu. Smutek nadaje twarzy rozczulający wyraz, jakby osoba miała za chwilę zatopić się we łzach.

  Z ciała możemy odczytać jednak o wiele więcej. Postawa, styl bycia i sposób poruszania się osoby mówią nam o jej podejściu do życia i osobowości. Osoba o szlachetnej aparycji o pochodzeniu różni się od osoby zgarbionej , z zapadniętą klatką piersiową i opuszczoną głową. Cechy te świadczą o trudnym losie i przytłaczających doświadczeniach. Jakiś czas temu leczyłem pacjenta, którego ciało było potężne, otyłe i bezkształtne. Wstydził się tak bardzo, że bał się pokazać w szortach kąpielowych na plaży. Czuł się niepewnie również w kwestii seksu. Przez lata walczył ze swoim ciałem; biegał i stosował diety, jednak bezskutecznie.

  Dzięki terapii uświadomił sobie, że jego wygląda zewnętrzny wyraża aspekt osobowości, którego wcześniej nie potrafił zaakceptować. Chodziło o tę część jego osobowości, która identyfikowała się z byciem wielkim, grubym leniem – bardziej chłopcem niż mężczyzną. Wyrażało się to również tym , jak siadał na fotelu i jakie niechlujne ubrania nosił. Później ów mężczyzna uświadomił sobie, że w ten sposób nieświadomie buntuje się przeciw ciągłym wymaganiom rodziców: by dorósł i stał się wyjątkowym mężczyzną. Jednak podłoże konfliktów wewnętrznych było głębsze i można było to wyraźnie zaobserwować w postawie jego ciała. Na poziomie ego, czy tez na poziomie świadomości, mężczyzna był posłuszny wymogom rodziców. Jednak na poziomie nieświadomym, czyli na poziomie ciała,  buntował się i nie mogły tego zmienić żadne świadome wysiłki. Nie można osiągnąć sukcesu w życiu, jeśli walczymy ze sobą. Każda próba wygrania bitwy z ciałem jest z góry skazana na porażkę.

  Warto tu wziąć pod uwagę naturę procesów fizycznych i psychicznych, a także różnice pomiędzy nimi. Mój pacjent nie był jedynie postawnym, otyłym i zdziecinniałym leniem. Był też mężczyzną, który rozpaczliwie pragnął potwierdzenia swojej męskości. Niestety, ciało oraz nieświadomy umysł zatrzymały jego rozwój na poziomie dziecka, przez co nie mógł osiągnąć pełnej dojrzałości. Chciał w pełni wykorzystać swój męski potencjał, ale wciąż doznawał porażek. Jego ciało bezlitośnie obnażało oba oblicza: pacjent miał posturę mężczyzny, ale fałdki tłuszczu sprawiały, że wyglądał dziecinnie.

  Wielu ludzi cierpi na podobne problemy z powodu nieświadomych konfliktów zachodzących pomiędzy aspektami osobowości. Najczęstszym z nich jest konflikt pomiędzy niespełnionymi potrzebami i pragnieniami dziecka a dążeniami i impulsami dorosłego.  Dorosłość wymaga od nas niezależności (stania na własnych nogach) oraz brania odpowiedzialności za zaspokajanie swych potrzeb i realizowanie pragnień. Jednak w przypadku osób, u których występuje ten konflikt, problem uniezależnienia się przeszkadza nieuświadomiona potrzeba otrzymania opieki i wsparcia. Stąd pojawiają się sprzeczności na fizycznym i psychicznym poziomie. Osoba może wykazywać nadmierną niezależność, a jednocześnie odczuwać lęk przed samotnością lub mieć trudności z podjęciem decyzji. Podobne sprzeczności pojawiają się w ciele. Dziecięce aspekty osobowości ujawniają się w postaci małych dłoni  i stóp, patykowatych i chudych nóg, sprawiających wrażenie niedostatecznego wsparcia dla osoby albo słabo rozwiniętego systemu mięśniowego, który świadczy o braku agresywnego potencjału niezbędnego do stawiania na swoim.

  Konflikt może również rozgrywać się pomiędzy chęcią do zabawy a powagą dojrzałej części osobowości. Taka osoba sprawia wrażenie poważnej, czasem nawet ponurej, sztywnej, ciężko pracującej; poucza innych. Gdy jednak chce się trochę rozluźnić , szczególnie po alkoholu, zachowuje się infantylnie. Niedojrzałość ujawnia się również w niestosownych żartach i dowcipach. Twarz i ciało są surowe i sztywne.  Wszystko to sprawia, że osoba wygląda staro. Mimo że na jej twarzy pojawiają  się przelotne, dziecięce spojrzenia i szeroki uśmiech, stanowią one przejaw niedojrzałości.

  Ten konflikt powstaje, gdy zahamowana zostanie swobodna ekspresja naturalnej wesołości dziecka. Stłumienie seksualnej ciekawości oraz upodobania do zabawy, nie sprawia, że tendencje znikają. Zostają one usunięte ze świadomości  i zepchnięte do głębokich warstw nieświadomości. Ujawniają się w momentach, gdy osoba się rozluźnia, przybierają wtedy jednak wynaturzoną formę. Dziecięce cechy nie zostają zintegrowane z osobowością, funkcjonują więc jako osobne twory, które są dla ego zupełnie obce.

  Człowiek jest ukształtowany przez doświadczenia życiowe, a każde z nich zostaje zapisane w osobowości i ciele. Podobnie jak leśniczy odczytuje historie drzewa z corocznych słojów przyrostu, tak i psychoterapeuta bioenergetyczny odczytuje historię danej osoby, patrząc na jej ciało. W obu procesach niezbędne są wiedza i doświadczenie, ale bazują one na tych samych zasadach.”

„Bioenergetyka. O tym, jak poprzez ciało leczyć problemy umysłu” Alexander Lowen