Naładowanie

 „Pojęcia naładowania energetycznego nie można wyjaśnić, nie odnosząc się do koncepcji rozładowania energetycznego. Organizm może funkcjonować tylko w stanie równowagi pomiędzy naładowaniem a rozładowaniem.  Utrzymuje on więc optymalny poziom energii, odpowiadający jego potrzebom i warunkom życiowym. Rozwijające dziecko pobiera więcej energii, niż jej zużywa. Tak samo przebiega proces rekonwalescencji, a nawet rozwoju osobistego.  Poza tymi przypadkami obowiązuje zasada, że ilość energii pobierana przez osobę jest równa energii rozładowanej poprzez działanie.

Każde działanie – bicie serca, ruchy perystaltyczne jelit, poruszanie się, rozmowa, praca i seks – wymaga energii. Organizm żywy nie jest jednak maszyną. Jego podstawowe czynności nie są wykonywane mechanicznie, stanowią bowiem niepowtarzalną ekspresję istnienia. Ruch oraz działanie są przejawami ekspresji osobistej. Gdy jest ona swobodna i adekwatna do rzeczywistości, odczuwamy przyjemność oraz satysfakcję podczas rozładowania energetycznego. To z kolei pobudza metabolizm i pogłębia oddech. Gdy spontaniczne i rytmiczne czynności życiowe funkcjonują optymalnie, towarzyszy im przyjemność.

Wspomniałem już, że przyjemność i satysfakcja są natychmiastowymi reakcjami na wyrażanie siebie. Kiedy swoboda własnej ekspresji zostanie ograniczona z zewnątrz, osłabimy również zdolność do odczuwanie radości i kreatywnego życia.  Stanie się tak również wtedy, gdy siły wewnętrzne(zahamowania lub napięcia mięśniowe) ograniczą zdolność wyrażania siebie. Jednostka będzie musiała wtedy zmniejszyć pobór energii, aby utrzymać równowagę energetyczną w ciele.

  Nie można podnieść poziomu energii jedynie poprzez oddychanie, choć rzeczywiście dzięki niemu stajemy się pobudzeni. Konieczne jest również zwiększenie zdolności rozładowywania tej energii. Oznacza to, że kanały ekspresji ruchowej, głos oraz oczy muszą być otwarte. Zdarza się, że następuje to spontanicznie podczas procesu energetyzowania ciała. Oddech może, na przykład, w naturalny sposób się pogłębić, gdy leżymy na stołku bioenergetycznym. Nagle dana osoba wybucha płaczem. Może być całkowicie nieświadoma powodu takich emocji. Do takich sytuacji przyczynia się właśnie pogłębiony oddech, który otwiera gardło, napełnia ciało energią i uruchamia stłumione emocje smutku. Czasami taką uwolnioną energią jest gniew. Często jednak nie dzieje się nic. Bywa bowiem tak, że osoba boi się otworzyć i wydobyć swoje uczucia na zewnątrz. W takim przypadku jest jednak świadoma, że coś ją „powstrzymuje” oraz że w jej gardle i klatce piersiowej istnieją napięcia mięśniowe, które blokują wyrażanie jakiegoś konkretnego uczucia. Wówczas niekiedy należy bezpośrednio ucisnąć przewlekle napięte mięśnie.

  Procesy ładowanie i rozładowywania energetycznego są ze sobą ściśle powiązane, dlatego w Bioenergetyce pracuje się nad nimi jednocześnie celem podniesienia poziomu energii jednostki, odblokowania jej zdolności do autoekspresji oraz przywrócenia przepływu czucia w ciele. A zatem nacisk kładziemy na oddychanie, odczuwanie oraz ruch. Jednocześnie staramy się powiązać obecny stan energetyczny osoby z historią jej życia. Dzięki zintegrowanemu podejściu do pacjenta stopniowo odkrywamy wewnętrzne konflikty (siły) , które uniemożliwiają mu funkcjonowanie na maksymalnym poziomie energetycznym. Za każdym razem, gdy rozwiązany zostanie jeden z tych konfliktów, poziom energii pacjenta wzrasta. Dana osoba zaczyna zużywać ją na przyjemne,  kreatywne i satysfakcjonujące czynności.

  Nie chciałbym tutaj sugerować, że Bioenergetyka może rozwiązać wszystkie głębokie konflikty, usunąć przewlekłe napięcia oraz przywrócić pełny i swobodny przepływ uczuć w ciele. Być może nie jesteśmy w stanie osiągnąć tych celów w stu procentach, ale możemy rozpocząć proces rozwoju, który zmierza we właściwym kierunku. Utrudnieniem każdej terapii jest fakt, że żyjemy w kulturze, która nie jest ukierunkowana na czynności kreatywne oraz na przyjemność. Tak jak wspomniałem, współcześnie nie doceniamy wartości ciała ani nie sanujemy jego naturalnych rytmów. Cenimy natomiast  maszyny oraz dobra materialne. Trudno jest uciec od myśli, że siły, które ograniczają autoekspresję, a więc również obniżają naszą energię, pochodzą z kultury i są jej częścią. Każda wrażliwa osoba wie, jak wiele wysiłku potrzeba, by ochronić się przed wciągnięciem w szaleńczy rytm współczesnego życia oraz ugięciem się pod ciężarem presji, przemocy i niepewności.”

„Bioenergetyka. O tym, jak poprzez ciało leczyć problemy umysłu” Alexander Lowen