Drzewo życia

Dla lepszego zrozumienia działania energii przedstawię znany symbol, czyli Drzewo Życia. Drzewo swymi korzeniami tkwi głęboko w Ziemi i wyrasta ponad nią, mocne, stabilne, koroną sięgając do nieba.
Czerpie z esencji Ziemi, która daje mu siłę, by mogło stwić czoła żywiołom, jednocześnie wzmacniane jest energią słońca. Swą dostojnością i mocą wzbudza podziw. Daje schronienie ptakom, zwierzętom, człowiekowi. Jest symbolem spokoju, ufności, siły. (...)
Drzewo jest odzwierciedleniem naszego życia. Kiedy człowiek sięgnie Nieba? Gdy ? podobnie jak Drzewo ? zakrzeni się, zjednoczy z Ziemią. Jak to rozumieć? Zakorzenienie to nasza fizyczność, nasz szacunek dla ciała, fizjologii, Ziemi, Natury. To zespolenie, ciągły kontakt ze swym ciałem, rozumienie jego potrzeb i znaków, stały kontakt z przyrodą, rozpoznawanie zmian w niej zachodzących, cykli, poszanowanie jej zasad i Porządku. To wreszcie właściwe odżywianie, aby Ziema (śledziona) mogła stwarzać właściwą esencję, która trafiając do nerek zakorzeni nas właściwie, zapewniając wzrastanie ku Niebu.
Szacunek do naszej fizyczności, każdego jej przejawu, dobre zakorzenienie umożliwiają docieranie do naszych głęboko ukrytych pokładów podświadomości, gdzie tkwią w uśpieniu prawdziwe zamysły i intencje. Pozwoli nam to na wejście na?Drogę Własnej Legendy?. To właśnie zakorzenienie budzi naszą świadomość, otwiera na nowe, wyzwala ze starych wzorców, daje kontakt z Niebem, z Nadświadomością.
Pomyślmy co dzieje się z Drzewem, gdy Ziemia jest sucha, nie ma w niej esencji, z której mogłoby czerpać siłę. Po prostu usycha. Gdy za mocno zbliży się ku słońcu, może nawet spłonąć. Ten ogień nie jest duchowością. Pomyślmy, jakie drzewo wyrośnie wśród szalejących żywiołów ? ciągłych wiatrów (smak kwaśny), zimna (smak słony), nadmiaru wilgoci na bagnach (smak słodki), na pustyni?... Nie ulegajmy pokusom, bądźmy świadomi tego, jakimi energiami się otaczamy, jakie energie wkładamy do ust. To nic, że pięknie wyglądają, że stworzył je Bóg. My decydujemy, my wybieramy to, co nam służy ? mamy przecież wolną wolę. (...)
Ciało, fizyczność, właściwie zakorzenienie dadzą nam taką duchowość, jaka jest nam potrzebna w danym momencie, stworzą możliwość doświadczania tego, co zamierzaliśmy w swej pierwotnej intencji. Jeśli będziemy tak czynili, zdarzy się to, co zdarzyć się powinno. Pozwólmy rodzić swoją esencję życia, pozwólmy sobie rodzić siebie. (...)
W naszym organiźmie rolę Drzewa Życia spełnia wątroba. Od jej mocy i sprawności zależy nasza wewnętrzna równowaga jin-jang, choć wiadomo, że śledziona zawsze pozostanie bazą, czyli MatkąZiemią, która karmi i ochrania. Zakorzenienie wątroby w esencji nerek oraz sięganie jej energii wysoko do płuc zapewnia nam wewnętrzne zrównoważenie i spokojny umysł oraz wyobraźnię sięgającą Nieba. Róbmy zatem swoje, podnośmy wibracje, nie wyjaławiajmy swego ciała, nie wbijajmy się w ziemię niskimi energiami.

?Filozofia życia? ? Anna Ciesielska