Gotowanie jest twórczością

Fantazja, wyobraźnia, skupienie, radość to atrybuty kreowania. Jakie myśli, takie tworzenie i takie jego skutki. Koło się zamyka. Człowiek, który niewłaściwie się odżywia, nie jest w stanie tworzyć, jest mu wszystko jedno, nie ma woli działania i zmieniania swojego życia i rzeczywistości, w której funkcjonuje. Jest zaklęty w gęstej energii niemożności.
Dziwna sprawa z tym gotowaniem. Społeczności, kultury, które mogą się poszczycić wielusetletnimi tradycjami kulinarnymi stawiają człowieka, dom na pierwszym miejscu nie dlatego, że muszą, że przykazania, lecz w ten właśnie sposób przejawia się ich radość życia, pogoda ducha. Czyżby tak się działo za przyczyną ich kuchni, która jest niemalże doskonałą i dla nich właściwie zrównoważoną?
Spójrzmy na siebie. My, Polacy, ze swoją ułańską fantazją, odwagą, pomysłami, poczuciem humoru dawno już powinniśmy zawojować świat. Dlaczego stoimy w miejscu? Dlaczego wcisnęliśmy się w bylejakość i szaroburość? Dlaczego nie stawiamy na siebie, a zapatrzeni jesteśmy na Zachód? Skąd w nas tyle kompleksów? Może za sprawą naszego sposobu odżywiania? Z pewnością nasza współczesna kuchnia dostarcza nam energii o bardzo niskiej wibracji, ale i kuchnia naszych przodków, choć dużo zdrowsza, była uboga w przyprawy rozgrzewające, nie tyle z powodu niewiedzy, ile raczej z biedy.
Przeżyliśmy dziwny czas, kiedy nie wypadało przyznać się do tego, że lubimy smakować, gotować, karmić najbliższych, dogadzać im, wspólnie zjadać posiłki. Domy z ciemnymi kuchniami są tego najlepszym dowodem. Kobieta miała spełniać się poza domem. Współczesność niczym nie różni się od tamtych czasów ? również nie wypada gotować, być w domu z dziećmi. Zachłystujemy się kiczami kulinarnymi, nowoczesnością w sensie półproduktów, byle nie tracić czasu na jedzenie, na gotowanie. W restauracjach, barach wszystkie potrawy smakują podobnie. Nikt ich nie tworzy, nie dosmakowuje.
Skutków zaniedbania najważniejszej dla nas dziedziny sztuki jaką jest twórczość kulinarna, właśnie doświadczamy. Zacznijmy uważniej patrzeć na ludzi, tych małych, i tych dojrzałych, i tych już starych. Na ich twarzach widać wszystko. Skąd tyle smutnych oczu, skąd w nich tyle cierpienia? Kto nauczył nasze dzieci agresji, nieżyczliwości, braku tolerancji? Dlaczego mamy tak mało cierpliwości dla nich i dla swoich rodziców? Skąd u ludzi starych tyle beznadziei i rezygnacji? Czy wiecie, że to są emocje, które przejawiają się, gdy narządy nie są w równowadze, że jest to stan fizjologiczny?! To można zmienić!!!
Nasza rzeczywistość, to co przeżywamy, jest wyrazem naszej świadomości, energii naszego ciała, która zależy od odżywiania, od chęci otaczania się pięknymi przedmiotami, od stwarzania sobie i najbliższym radosnych, przepojonych serdecznością chwil.
Poddajemy się magicznemu działaniu energii muzyki, pięknych obrazów, czy też słowu pisanemu. Dzieła te potrafią skuteczne podnieść naszą wibrację, wprowadzając w stan radości, upojenia, euforii, miłości. Dlaczego tak trudno nam zaakceptować znaczenie kompozycji energetycznej właściwie przygotowanego pożywienia? Ono również podnosi naszą wibrację wprowadzając w stan radości i chęci życia. Nie powinniśmy przecież po macoszemu traktować zmysłu smaku ? jest on równie ważny! Malarz tworząc obraz wybiera najpiękniejsze kolory z palety barw, muzyk wsłuchje się w wibrację tonów, poeta dobiera słowa, rzeźbiarz zna tajemnice materii i potrafi doskonale wyczuć, która odda najlepiej jego przekaz. Gotując ? skupiamy energię, która ma dać życie naszym najbiższym. Czy kobieta gotująca zupę jest kurą domową czy artystką?
Każdy artysta zgłębia tajniki warsztatu ucząc się u mistrza przez wiele lat. Czy chcąc osiągnąć właściwe skutki tworzenia kompozycji smakowych nie powinniśmy się najpierw tego nauczyć?

?Filozofia życia? ? Anna Ciesielska