Wychowanie emocjonalne

Dwie kobiety ? dwa sposoby wychowywania emocjonalnego. Zupełnie różne, jak one same. Jeden w rezultacie przynosi łzy, drugi wywołuje uśmiech na twarzy.
Historie Joli i Ewy to przykłady na to, jak przekładają się na jakość życia stosowane metody wychowywania emocjonalnego. I to nie tylko życia dzieci, które pobierają te lekcje i pilnie je później odrabiają, powielając wyuczone schematy. Ale też rodziców, którzy albo zostają chronicznymi frustratami, albo są po prostu szczęśliwi. Wybór należy do ciebie.

Jola stawia na widoczne efekty

Jola bardzo troszczy się o dzieci. Zależy jej, żeby wszyscy wokół: rodzice, mąż, panie nauczycielki w szkole, koleżanki w pracy, sąsiedzi też mieli pewność, że robi wszystko co w jej mocy, aby zadbać o dzieci. Pomimo niezwykle absorbującej pracy, gdzie ciąży na niej duża odpowiedzialność, wypełnia obowiązki matki tak jak wychowali ją rodzice. W domu musi być obiad, dzieci mają być dowiezione do społecznej najlepszej szkoły, trzeba sprawdzić lekcje i stale motywować je do nauki. To oczywiste, że dziecko ma mieć czyste, uprasowane ubranie, lekcje dodatkowe, by rozwijało ukryte talenty i korepetycje, aby nadrabiało zaległości. W dzisiejszych czasach trzeba zdobyć gruntowne wykształcenie ? najlepiej prawnicze lub medyczne. Jasne jest, że należy dbać o zdrowie dziecka i leczyć je u najlepszego lekarza, który prawie jest już przyjacielem rodziny. Nie ulega wątpliwości, że dom musi być elegancki i wygodny z nowoczesnymi urządzeniami.
Jola biega z pracy do samochodu, z samochodu do szkoły, ze szkoły na korepetycje, w tym czasie załatwiając sprawy dostaw i pracowników, odbierając telefony i spotykając się z kontrahentami. Ale nie wszystko układa się pomyślnie. Dostawy nie docierają, pracownicy odchodzą, kontrahenci zawodzą, konkurencja depcze po piętach. Do tego dzieci nie chcą się uczyć i dostają dwóje, a nawet pały, więc pani wychowawczyni wzywa na rozmowę z powodu złego zachowania dziecka. Pani, która dowozi obiad, wyjechała, mąż jest niezadowolony i nie odzywa się, rodzice chorują. Nic dziwnego, że Jola jest w potężnym stresie. Słychać to w tonie głosu, w chaotycznym sposobie mówienia, w gestach, minach. Nerwy są napięte do granic możliwości. Jeszcze jedna zła wiadomość i wybucha gniewem, krzyczy. Krzyczy tam, gdzie może sobie na to pozwolić, najczęściej na dzieci. Znów były na wagarach i musiała czerwienić się przed panią w szkole. To dzieci dokładają jej zmartwień, ale ciągle ma jeszcze władzę nad nimi, z tej racji, że jest matką. I to dobrą matką, bo wypełnia te wszystkie zadania, które zwykle świadczą o tym, czy jest się dobrą matką czy złą. Te zadania, które widać gołym okiem.

W zamian poczucie bezradności i rozczarowania

Jednakże problemów jest jakby coraz więcej. Dziecko często choruje i kolejna seria leków uodporniających za duże pieniądze nie pomaga. Starsze dziecko wpadło w jakieś złe towarzystwo i zaczęło okłamywać. Mąż wspomina coś o wyjeździe za granicę na kilka miesięcy. Może trzeba coś zmienić w wystroju wnętrza, żeby było przyjemniejsze, może zrobić remont i wprowadzić najnowsze trendy?...
Jola ma poczucie, że nie daje sobie rady. Jest zmęczona i rozczarowana. Tyle wysiłku wkłada, żeby życie układało się pomyślnie. Nie pozwala sobie na lenistwo, zaniedbanie, flirt z kontrahentem, karci siebie za najmniejszą słabość, a życie ciągle chce od niej więcej i więcej. Kiedy przyjdzie nagroda za jej heroiczny trud? Jest osobą głęboko wierzącą i wie, że Bóg także widzi jej starania i nie będzie przecież obojętny. Czasami nocą, kiedy nie może spać, myśli: gdzie popełniam błąd? Ale wkrótce już wie: powinna starać się jeszcze więcej... Więc jutro kupi doskonałe suplementy sprowadzane z Zachodu, by wydolność jej organizmu wzrosła i pobiegnie na wysokich obcasach walczyć w tym nieprzyjaznym świecie.

Dla Ewy liczą się kontakty

Ewa także dba o dzieci. Pomimo że jej praca wymaga uciążliwego ślęczenia przy komputerze, jej oczy nie tracą ostrości widzenia. Najostrzej widzi emocje, zwłaszcza swoich dzieci. Dzisiaj młodsze dziecko wyraźnie miało ochotę powagarować. Ponieważ nie zdarza mu się to często, podpisała usprawiedliwienie. W zamian wytargowała sprzątnięcie łazienki. Bardzo ją ucieszyła ta zamiana, bo nie lubi tego robić. Wobec tego w zaoszczędzonym czasie poczyta książkę, na którą ostrzyła sobie zęby od kilku dni.
Ewa dobrze gotuje, ale jej dzieci akurat wolą zjeść pizzę na mieście, więc przygotowała swoją ulubioną potrawę, którą wzięła też do pracy i zjadła ze smakiem, kiedy poczuła głód. Jej mąż jest czasem zły i milczący. Prawdopodobnie miał problemy w firmie, bo ma stresującą pracę. Najlepiej pomaga mu wyjazd na ryby, więc Ewa planuje na weekend spotkanie z przyjaciółkami w kawiarni i wizytę w sklepie ogrodniczym, aby ? jak co roku ? ukwiecić cały taras. Dzieci prosiły, by zrobiła tak ładnie jak w zeszłym roku. Wszyscy lubią posiedzieć na leżaku na tarasie wśród kwiatów, a ona uwielbia tworzyć kompozycje kolorystyczne i zapachowe. Już wiosna w pełni i światło słoneczne dobrze wydobywa blask zroszonych liści. Jej starsze dziecko kocha naturę i zwierzęta. Czasem rozmawiają o tym, jak będzie mieszkać za miastem i hodować konie. Zdarzają mu się złe oceny, dwóje, a nawet pały, bo przedmioty ścisłe nie są jego domeną, ale pięknie pisze opowiadania i wiersze. Może kiedyś zdecyduje się na ich opublikowanie, do czego Ewa zachęca. Zdarzały się też trudne rozmowy z nauczycielką, bo dziecko wypiło alkohol w czasie szkolnej wycieczki. Ewa zapytała, jakie konsekwencje chce ponieść. Dziecko zaproponowało nieoglądanie telewizji przez miesiąc i dotrzymało obietnicy.
Ewie zdarza się, że wraca zmęczona z pracy i słyszy przez telefon od rodziców, że dzieci są niedopilnowane, bo oceny słabe, albo zamiast uczyć się chodzą do knajpy na pizzę. Ewa wie, że dużo w nich lęku i miłości. Dziękuje więc za miłość i rozprasza lęki. Dzięki Bogu dzieci nie chorują często, a ich proces dojrzewania przebiega stopniowo.

Ważna jest radość

Ewa myśli sobie ? życie niesie wiele niespodzianek, ale po to przecież pojawiliśmy się tutaj na ziemi, żeby tego doświadczać. Nie ma władzy nad dziećmi, są w tym domu gośćmi i kiedyś pójdą w świat. Zależy jej na tym, aby poszły pewnym, radosnym krokiem. Kiedy starsze dziecko poprosiło o korepetycje z matematyki, załatwiła dobrego nauczyciela. Wszystko wskazuje na to, że pójdzie na studia. A jak nie? Jaka jest różnica między pracą i zarobkami stomatologa a fryzjera? Ewa opowiada dzieciom historie z życia jej znajomych, gdzie mówi o przyczynach i skutkach, gdzie jest zmienność losu, gdzie są powtarzalne mechanizmy, a przede wszystkim jest człowiek ze swoją niepowtarzalnością daną od Boga. Jest wdzięczna za wszystko co zdarzyło się w jej życiu, choć nie były to same dobre rzeczy, ale dały jej odczuć, że ma serce i duszę.

Owoce to łzy lub uśmiech

Jola rozwinęła działalność firmy. Ma siedzibę w prestiżowym miejscu i zwiększyła liczbę pracowników. Jednak ma także wysoki kredyt do spłacenia i wzrosły wydatki, bo dzieci poszły na studia. Mąż wyjechał za granicę i jego telefony są coraz rzadsze. Praktycznie wszystko spoczęło na jej głowie, również całkowite utrzymanie dzieci na studiach, co wymaga od niej dużego wysiłku. Czasem wprasza się w odwiedziny do dzieci, wioząc pyszności i zapełniając ich lodówkę, ale zaraz potem czuje się jak intruz. Nie chcą, aby została na noc. Co prawda wydaje jej się, że słuchają jej rad i przestróg, ale podejrzewa, że robią dokładnie odwrotnie, kiedy jej nie ma. Czuje się bezradna i sfrustrowana. Jest ich matką, a nie może im pomóc, by nie błądziły na ścieżkach życiowych. Są niezadowolone z kierunków studiów, myślą o zmianie, ale nie wiedzą, co chciałyby w życiu robić. Próbują doświadczać wolności na różne sposoby, nie zawsze bezpieczne. Jola jest pełna lęku. Czuje się opuszczona i samotna. Wiele nocy jest bezsennych, wtedy płacze?
Ewa zmieniła pracę na bardziej społeczną, gdzie ma duży kontakt z ludźmi. Lubi być w wirze emocji i zdarzeń. Lubi rozmawiać z mężczyznami, którzy dość często obdarzają ją swoim zainteresowaniem. Jej mąż miał romans w pracy. Nie było to łatwe doświadczenie. Czuła dokładnie kiedy to się zaczęło i kiedy skończyło. Próbowała rozmawiać, ale jej zabiegi, by odzyskać męża, nie dawały rezultatu. Pozwoliła więc sobie na bliższą znajomość z rozwiedzionym mężczyzną. To była wspaniała wymiana przyjaźni, wsparcia, a także fantastyczny sex. Jeśli dojdzie do rozwodu, zwiąże się z tym człowiekiem na stałe. A jeśli minie mężowi fascynacja inną kobietą, być może uzyskają zupełnie nową jakość związku. I fascynacja minęła. Dzieci przeszły przez to doświadczenie razem z rodzicami. Nie obyło się bez kłamstw i płaczu, bo były to trudne dni, a tematy poruszane w rozmowach trafiały prosto w serce. Teraz są na studiach, tych wymarzonych. Mają ambitne plany i dobrze sobie radzą w towarzystwie. Starsze dziecko często przyjeżdża do domu, by pojeździć konno, a młodsze przygotowuje się do poprowadzenia firmy ojca. Mąż Ewy stał się bardziej pomocny. Wymienił opony w jej samochodzie i częściej bywa w domu. Ewa siada na tarasie i z uśmiechem wystawia twarz do słońca?