Wizja Tantry - zmysły

Drugą rzeczą, o której mówi tantra, są zmysły. I znowu, religie są przeciw zmysłom, próbują przytępić zmysły i wrażliwość. A zmysły są twoimi drzwiami percepcji, zmysły są oknami na rzeczywistość. Czym jest twoje oko? Czym są twoje uszy? Czym jest twój nos? To okna na rzeczywistość, okna na Boga. Jeśli widzisz właściwie, wszędzie będziesz widział Boga. A więc, oczy nie mają być zamknięte, oczy muszą być właściwie otwarte, nie wolno ich niszczyć. Uszu nie wolno niszczyć, ponieważ wszystkie dźwięki są boskie.
Te ptaki śpiewają mantry. Te drzewa wygłaszają kazania w milczeniu. Jego są wszystkie dźwięki i wszystkie formy. A jeśli nie masz w sobie wrażlwości, to jak poznasz Boga? Żeby go znaleźć, musisz iść do kościoła, do świątyni... a on jest wszędzie. (...) Bóg jest wszędzie, pulsujący życiem. Ale żeby tego doświadczyć, musisz mieć czyste zmysły, oczyszcone zmysły.
Tantra uczy, że zmysły są drzwiami percepcji. One zostały przytępione, więc musisz się tego otępienia pozbyć; twoje zmysły muszą być oczyszczone. Zmysły są jak lustro, na którym zebrało się tak wiele kurzu, że stało się ciemne; ten kurz musi zostać usunięty. (...)
Dotykaj, wąchaj, smakuj, widź, słysz tak całkowicie jak to możliwe. Będziesz musiał nauczyć się tego języka, ponieważ społeczeństwo cię oszukało, kazało ci go zapomnieć. Każde dziecko rodzi się z pięknymi zmysłami. Obserwuj dziecko... kiedy na coś patrzy, jest całkowicie tym pochłonięte, kiedy bawi się zabawkami, jest całkowicie tym pochłonięte. Kiedy patrzy, staje się oczami. Spójrz w oczy dziecka. Kiedy słyszy, staje się uszami. Kiedy je, jego uwaga skupiona jest na języku, staje się smakiem. Zobacz jak dziecko je jabłko, z jakim apetytem! Z jaką wielką energią! Z jaką przyjemnością! Zobacz, jak dziecko biegnie za motylem w ogrodzie... jest tym tak pochłonięte (...) Taki wspaniały medytacyjny stan ? i bez żadnego wysiłku. Zobacz dziecko zbierające muszelki na plaży, jakby zbierało diamenty. Kiedy zmysły są żywe, wszystko jest czyste. (...)
Odzyskaj swój zapomniany język. Przy każdej okazji bądź bardziej w swoich zmysłach. Jedząc, nie tylko jedz; próbuj na nowo nauczyć się zapomnianego języka smaku ? próbuj. Dotknij chleb, czuj jego fakturę; czuj z otwartymi oczami; czuj z zamkniętymi oczami. Jedząc, żuj ? jesteś żującym Bogiem. Pamiętaj o tym! Jeśli nie będziesz żuł uważnie, jeśli nie będziesz smakował uważnie, będzie to oznaką braku szacunku. Niech to będzie modlitwa, a ty zacznij budzić w sobie nową świadomość. Nauczysz się tantrycznej alchemii.
Więcej dotykaj ludzi. Staliśmy się bardzo drażliwi na punkcie dotyku. Jeśli ktoś do ciebie mówi i podchodzi zbyt blisko, zaczynasz się cofać. Chronimy swoje terytorium. Nie dotykamy i nie pozwalamy innym nas dotykać; nie podajemy rąk, nie obejmujemy się. Nie cieszymy się sobą wzajemnie.
Podejdź do drzewa, dotykaj je. Dotykaj skałę. Idź nad rzekę, niech rzeka przepływa przez twoje palce. Czuj to! Pływaj i znów czuj wodę tak jak ryba ją czuje. Nie przepuść żadnej okazji, żeby ożywić swoje zmysły. Przez cały dzień masz tysiące okazji. To nie wymaga odrębnego czasu. Cały dzień jest ćwiczeniem się we wrażliwości. (...) Tantrę możesz zrozumieć tylko wtedy, gdy twoje ciało wibruje życiem, a zmysły czują.
Uwolnij swoje zmysły od nawyków. Nawyki są jedną z podstawowych przyczyn otępienia; znajduj nowe sposoby robienia rzeczy. Wymyśl nowe sposoby kochania. (...)
Każde doświadczenie musi być tworzone z wielką wrażliwością. Kiedy kochasz się z mężczyzną lub kobietą, zrób z tego wielką uroczystość i za każdym razem wnieś w to nową kreatywność. Czasem, zanim będziecie się kochać, tańczcie, czasem módlcie się, czasem idźcie do lasu pobiegać. Czasem idźcie popływać, a potem się kochajcie. Wtedy każde miłosne doświadczenie będzie tworzyło w tobie coraz więcej wrażliwości i miłość nigdy nie stanie się monotonna i nudna.
Znajduj nowe sposoby badania partnera, nie wpadaj w rutynę. Wszelka rutyna jest przeciwna życiu: rutyna jest na służbie u śmierci. Zawsze możesz coś wynaleźć ? pomysłowość nie ma końca. Czasem drobna zmiana przynosi ogromne korzyści. Zawsze jesz przy stole ? czasem idź na trawnik i tam jedz; będziesz bardzo zdumiony: to jest całkiem inne doświadczenie. Zapach świeżo ściętej trawy, skaczące i śpiewające wokół ptaki, świeże powietrze, promienie słońca i odczucie wilgotnej trawy... doświadczasz wtedy czegoś całkiem innego, niż wówczas, gdy siedzisz na krześle i jesz przy stole.
Czasem spróbuj jeść nagi i będziesz zdumiony. Tylko mała zmiana ? nic wielkiego, siedzisz nagi ? ale twoje doświadczenie będzie zupełnie inne, ponieważ dodałeś do niego coś nowego. Jeśli jadasz zwykle łyżką i widelcem, czasem jedz samymi dłońmi i będziesz doświadczał czegoś innego; twój dotyk nada jedzeniu jakieś nowe ciepło. Łyżka jest martwą rzeczą; kiedy jesz łyżką i widelcem, jesteś daleko. Ten sam lęk przed dotknięciem czegoś ? nawet jedzenia nie można dotknąć. Nie doświadczasz faktury, dotyku, odczucia, jakie daje jedzenie. Jedzenie można w takim samym stopniu odczuwać, jak smakować. (...)
Tantra mówi: Jeśli każdego dnia potrafisz znajdować nowe sposoby, twoje życie pozostanie dreszczem, przygodą. Nigdy nie będziesz znudzony. Zawsze będziesz chciał wiedzieć, zawsze gotowy będziesz szukać tego, co nieznane. Twoje oczy pozostaną bystre i twoje zmysły pozostaną bystre, bo jeśli zawsze gotowy jesteś szukać, badać, znajdować, nie możesz stać się tępy, nie możesz stać się głupi. Żadne dziecko nie jest głupie; dopiero później ludzie stają się głupi.
Psycholodzy mówią, że głupota zaczyna się od siódmego roku życia. Zaczyna się około czwartego roku, ale w wieku siedmiu lat jest bardzo wyraźna. Dzieci zaczynają stawać się głupie, kiedy mają siedem lat. W rzeczywistości, do siódmego roku życia dziecko uczy się pięćdziesięciu procent tego, czego nauczy się w całym życiu. Jeżeli dożyje do siedemdziesięciu lat, to przez pozostałe sześćdziesiąt trzy lata pozna tylko pięćdziesiąt procent ? pięćdziesiąt procent już poznało. Co się dzieje? Ono staje się tępe, przestaje się uczyć. Jeśli rozważać to w kategoriach inteligencji, w siódmym roku życia dziecko zaczyna się starzeć. W chwili, w której dziecko pomyślało: ?wiem?, zaczęło się starzeć. Fizycznie stanie się stare później ? od trzydziestego piątego roku życia zacznie słabnąć ? ale umysłowo już słabnie.
Będziecie zdziwieni, kiedy się dowiecie, że wasz umysłowy wiek, przeciętny umysłowy wiek, to dwanaście lat. Ludzie nie wychodzą poza to, tam utknęli. Dlatego na świecie widać tyle infantylizmu. Tylko obraź sześćdziesięcioletniego człowieka i w ciągu kilku sekund stanie się dwunastoletnim dzieckiem. A zachowuje się w taki sposób, że nie możesz uwierzyć, iż taka dorosła osoba mogłaby zachować się tak dziecinnie. Ludzie zawsze chętnie się cofają. Ich umsłowy wiek kryje sie tuż pod naskórkiem; tylko draśnij lekko, a ich umysłowy wiek się ujawni. Ich wiek fizyczny nie ma większego znaczenia. Ludzie umierają dziecinni; nigdy nie dorastają.
Tantra mówi: Ucz się nawych sposobów robienia rzeczy i, na ile to możliwe, uwolnij się od nawyków. I mówi też: Nie naśladuj, bo inaczej twoje zmysły staną się tępe. Nie naśladuj! Odkryj sposoby robienia rzeczy po swojemu; na wszystkim co robisz, zostaw swoją sygnaturę.
Wczoraj wieczorem kobieta sannjasin, która niebawem wraca do domu, powiedziała, że miłość między nią i jej mężem znikła. Teraz trzymają się razem tylko dla dzieci. Powiedziałem jej, żeby medytowała, żeby była przyjazna dla męża. Jeśli miłość zniknęła, nie wszystko znikło; wciąż możliwa jest przyjaźń ? bądź przyjazna. A ona powiedziała: ?To jest trudne. Kiedy filiżanka jest rozbita, to jest rozbita?.
Powiedziałem jej, że ludzie zen w Japonii kupują filiżankę w supermarkecie, przynoszą do domu i najpierw ją rozbijają, a potem sklejają, żeby nabrała indywidualnego i specjalnego charakteru ? inaczej jest tylko kupioną rzeczą. A jeśli przychodzi przyjaciel, to nie jest dobrze podać mu herbatę w zwykłej filiżance i na zwykłym spodku; to jest brzydkie i niegrzeczne. A więc przynoszą dopiero co kupioną filiżankę i rozbijają. Oczywiście potem nie ma na świecie drugiej dokładnie takiej samej filiżanki, nie może być. Sklejona, ma teraz pewną indywidualność, podpis. Kiedy ludzie zen odwiedzają się w domach lub klasztorach, nie zaczynają od razu pić herbaty. Najpierw oceniają filiżankę, oglądają ją. Sposób, w jaki została złożona jest sztuką ? sposób, w jaki kawałki zostały rozbite i złożone razem.
Ta kobieta zrozumiała, zaczęła się śmiać. Powiedziała: ?Zatem to jest możliwe?.
Nadaj rzeczom indywidualny charakter, nie bądź tylko naśladowcą. Kiedy naśladujesz, życie ci umyka.
Osho ?Transformacja przez tantrę?