Stłumienie

Stłumienie to życie życiem, którym nie zmierzałeś żyć, stłumienie to robienie rzeczy, których nigdy nie chciałeś robić; stłumienie to bycie kimś, kim nie jesteś. Stłumienie to sposób na zniszczenie siebie, stłumienie to samobójstwo ? bardzo powolne, oczywiście, ale bardzo pewne, powolne zatruwanie siebie. Wyrażanie siebie to życie, tłumienie to samobójstwo.
Oto przesłanie tantry: Nie żyj stłumionym życiem, w przeciwnym razie wogóle nie żyjesz. Żyj życiem ekspresji, kreatywności, radości. Żyj w sposób, w jaki Bóg chciał, żebyś żył; żyj naturalnie. Nie bój się księży. Słuchaj swoich instynktów, słuchaj swojego ciała, słuchaj swojego serca, słuchaj swojej inteligencji. Polegaj na sobie i idź wszędzie, gdzie prowadzi cię twoja spontaniczność, a nigdy się nie zagubisz. Idź spontanicznie za swoim naturalnym życiem, któregoś dnia na pewno przybędziesz do drzwi boskości.
Twoją naturą jest Bóg w tobie. Głos tej natury jest głosem Boga w tobie. Nie słuchaj trucicieli, słuchaj głosu natury. Owszem, natura to nie wszystko; jest również wyższa natura ? ale wyższe przychodzi poprzez niższe, lotos wyrasta z błota. Poprzez ciało rośnie dusza. Poprzez seks rośnie samandi. (...)
W życiu występuje biegunowość. Cały dzień ciężko pracujesz, ścinasz drzewa, potem w nocy wchodzisz w najgłębszy sen. Logicznym wydaje się, że następnego ranka możesz pomyśleć: ?Przez cały dzień tak ciężko pracowałem i byłem zmęczony, a mimo to potrafiłem wejść w taki głeboki sen. Jeśli będę przez cały dzień odoczywał, wejdę w jeszcze głębszy sen?. A więc następnego dnia jedynie leżysz na leżance, odpoczywasz. Sądzisz, że będziesz dobrze spał? Nie będziesz mógł nawet zwyczajnie się wyspać. Dlatego bogaci ludzie cierpią na bezsenność. (...)
To jest biegunowość . Im bardziej wyczerpałeś swoją energię, tym bardziej potrzebujesz snu, ponieważ więcej energii możesz uzyskać tylko z głębokiego snu. Jeśli wyczerpujesz swoją energię, tworzysz sytuację, w której zapadniesz w głęboki sen; Bóg musi ci dać głeboki sen. Jeśli wogóle nie pracujesz, to nie potrzebujesz energii. Nie zużyłeś nawet tej, którą otrzymałeś, więc po co ci dawać więcej? Energię otrzymują ci, którzy jej używają. (...)
Z pracy bierze się wypoczynek, z wyrażania ? cisza. Tak działa Bóg. Jego sposoby są bardzo irracjonalne. A więc, jeśli naprawdę chcesz być bezpieczny, będziesz musiał żyć niebezpiecznym życiem. Jeśli naprawdę chcesz być żywy, będziesz musiał być gotowy umrzeć w każdej chwili. To jest nielogiczność Boga! Jeśli naprawdę chcesz być autentycznie prawdziwy, będziesz musiał ryzykować. Tłumienie jest sposobem na unikanie ryzyka.
Na przykład uczono cię nigdy nie być złym i sądzisz, że ktoś, kto nigdy nie jest zły, musi być bardzo kochający. Mylisz się. Ktoś, kto nigdy nie jest zły, nie będzie również potrafił kochać. Te uczucia idą razem, nie można ich rozdzielić. Człowiek, który naprawdę kocha, czasem będzie naprawdę zły. Ale ta złość jest piękna, wypływa z miłości. Jego energia jest gorąca i nie będziesz czuł się zraniony jego złością. W rzeczywistości, będziesz wdzięczny, że on był zły. Zauważyłeś? Jeśli coś robisz, a ktoś, kogo kochasz, jest na ciebie naprawdę zły, szczerze zły, jesteś wdzięczny, ponieważ on cię kocha tak bardzo, że pozwala sobie na złość. W przeciwnym razie dlaczego...? Jeśli nie chcesz pozwolić sobie na złość, pozostajesz uprzejmy. Jeśli nie chcesz pozwolić sobie na nic, nie chcesz ryzykować, to dalej się uśmiechasz. Jeśli twoje dziecko chce skoczyć w przepaść, pozostaniesz obojętny? Nie będziesz krzyczał , nie będziesz się gotował? Będziesz się uśmiechał? To niemożliwe. (...)
Kiedy kochasz, potrafisz być zły. Kiedy kochasz siebie ? a to jest niezbędne w życiu, inaczej przegapisz swoje życie ? nigdy nie będziesz tłumił, zawsze będziesz wyrażał wszystko, co życie daje. Będziesz je wyrażał ? jego radości, jego smutki, jego wzloty, jego upadki, jego dni, jego noce.
Ale zostałeś tak wychowany, żebyś był fałszywy, zostałeś wychowany w taki sposób, żebyś stał się hipokrytą. Kidy jesteś zły, zachowujesz sztuczny uśmiech. Kidy jesteś wściekły, tłumisz wściekłość. Kiedy pojawiają się odczucia seksualne, tłumisz je. Nigdy nie jesteś szczery wobec tego co jest w tobie. (...)
To właśnie jest tłumienie: sposób, żeby cię okaleczyć. Sposób, żeby cię zniszczyć, sposób, żeby cię osłabić. Sposób, żeby cię nastawić przeciwko sobie samemu: sposób tworzenia konfliktu w tobie, a oczywiście, człowiek, który jest w konflikcie ze sobą samym, jest bardzo słaby.
Społeczeństwo znakomicie to rozegrało: każdego nastawiło przeciw sobie samemu. Nieustannie walcząc ze sobą samym, nie masz energii na nic innego. Nie widzisz, że to dzieje się w tobie? Nieustannie walcząc... Społeczeństwo zrobiło z ciebie podzieloną osobę, schizofrenika i zamieszało ci w głowie. Stałeś się dryfującym drewnem: nie wiesz, kim jesteś, nie wiesz, dokąd zmierzasz. Nie wiesz co tutaj robisz, a przede wszystkim nie wiesz dlaczego tu jesteś. Społeczeństwo naprawdę zamieszało ci w głowie. Z tego zamieszania rodzą się wielcy przywódcy: Adolf Hitler, Mao Zedong, Józef Stalin. (...)
Tantra mówi: Wyrażaj ? ale pamietaj, wyrażanie nie oznacza nieodpowiedzialności. Tantra mówi: Wyrażaj inteligentnie, a nikogo nie spotka z twojej strony krzywda. Człowiek, który nie może skrzywdzić siebie, nigdy nie skrzywdzi innych. Człowiek, który krzywdzi siebie, jest w pewien sposób niebezpieczny. Jeśli nie kocha nawet siebie, jest niebezpieczny, może każdego skrzywdzić. W rzeczywistości będzie krzywdził.
Kiedy jesteś smutny, kiedy jesteś przygnębiony, będziesz wokół siebie tworzył smutnych i przygnębionych ludzi. Kiedy jesteś szczęśliwy, chciałbyś tworzyć szczęśliwe społeczeństwo, ponieważ szczęście może istnieć tylko w szczęśliwym świecie. Jeśli żyjesz radośnie, chciałbyś żeby wszyscy byli radośni. To jest prawdziwa religia: ze swojej radości błogosławisz całą egzystencję.
Z powodu stłumienia stajesz się fałszywy. Stłumienie nie niszczy gniewu, seksu, chciwości. One istnieją ? zmienione są tylko określenia. One schodzą w podświadomość, zaczynają działać stamtąd, schodzą pod ziemię. A, oczywiście, kiedy są pod ziemią, są silniejsze. Cały ruch psychoanalityczny próbuje wydobyć to, co jest pod ziemią, na powierzchnię. Kiedy to staje się świadome, możesz się od tego uwolnić. (...)
Nie bądź zły na swoich rodziców ? nie mogli być lepsi, niż byli. Ale teraz stań się bardziej świadomy i nie rób tego samego swoim dzieciom. Spraw, aby były bardziej ekspresyjne, ucz je pełniejszego wyrażania siebie. Pomagaj im, aby stały się bardziej autentyczne, żeby potrafiły wydobyć wszystko, co jest wewnątrz nich. Wtedy zawsze będą czuły wielką wdzięczność, bo nie będzie w nich konfliktu. Będą jedną całością; nie będą podzielone na kawałki. Nie będą zdezorientowane, zawsze będą wiedziały, czego chcą.
Jeśli dobrze wiesz, czego chcesz, możesz do tego dążyć. Jeśli nie wiesz, czego naprawdę chcesz, to jak możesz do tego dążyć? Wtedy każdy wpływa nie ciebie, każdy wpycha ci jakieś poglądy... i zaczynasz iść za nim. Pojawia się jakiś przywódca, ktoś, kto potrafi przekonać cię swoimi argumentami i zaczynasz za nim iść. Szedłeś za wieloma ludźmi, a oni wszyscy ciebie niszczyli. Idź za swoją naturą. Każde pokolenie niszczy kolejne. Jeśli ktoś nie staje się bardzo czujny, świadomy, musi nastąpić destrukcja.
Osho ?Transformacja przez tantrę?