Paczek i Zaczek

Byli sobie Paczek i Zaczek. Mieszkali razem. Paczek był męski, a Zaczek był żeński. Paczek był duży i robił wielkie rzeczy, Zaczek był mały i robił małe rzeczy. Paczek bywał w wielkim świecie i zarabiał wielkie pieniądze, a Zaczek był w domku i zarabiał małe pieniądze. Kiedy siadali do stołu Zaczek nakładał na talerze - jemu więcej, sobie mniej. Kiedy Paczek robił herbatę, wlewał sobie więcej, jej mniej. I tak sobie żyli całkiem nieźle, dopóki wędrowiec nie zapukał do ich drzwi. Bywał w wielkim świecie ale zarabiał małe pieniądze, a przy tym był taki jakiś średni i nie wiadomo było, czy jest męski, czy żeński. Od tego dnia Zaczek chodził zamyślony, a Paczek rozdrażniony. Jednego obiadu Zaczek nałożył sobie równo i jemu równo. Ale Paczek nalał herbaty - sobie więcej i jej mniej. Wtedy Zaczek stał się rozdrażniony. Paczek i Zaczek zaczęli się kłócić. Kiedy Paczek pomyślał o wędrowcu, robił się czerwony ze złości. Kiedy Zaczek wspominał wędrowca, łzy smutku płynęły po jej twarzy. Zaczek następnego obiadu nałożył sobie więcej, jemu mniej. Jak to Paczek zobaczył, jak nie krzyknął ze złością. Jak to Zaczek usłyszał, jak nie krzyknął ze łzami. I może by źle się to skończyło, gdyby do drzwi nie zapukał wędrowiec. Z wielkiego świata przywiózł dary: szkło korygujące i kapelusz zapomnienia. Paczek przez szkło lepiej zobaczył to, co było bardzo blisko. Zaczek nałożył kapelusz i w końcu się uśmiechnął. Zaczek z Paczkiem zatańczyli. Potem Paczek nałożył kapelusz, a Zaczek szkło korygujące. I usiedli do obiadu. Paczek nalał herbatę - sobie równo i jej równo. Zaczek nałożył na talerz - sobie równo i jemu równo. Tak zaczęło się ich nowe życie.